Wynik spotkania otworzył w dwunastej minucie Adam Kąkol, który to po podaniu od Krzysztofa Krawczyka umieścił piłkę obok wychodzącego bramkarza. Najintensywniejszą częścią tej połowy było ostatnie sześć minut. W tym czasie padło łącznie pięć bramek (2:4). Na kolejną bramkę trzeba było czekać do 32. Minuty, kiedy to po raz trzeci Adam Kąkol wpisał się na listę strzelców. Tym razem po przejęciu piłki przed polem karnym oddał on potężne uderzenie, po którym piłka wylądowała w prawym narożniku bramki. Pięć minut później (37’) ponownie A.Kąkol pokonał bezradnego bramkarza Bastionu, tym razem oddał mocne uderzenie z głębi pola karnego. Trzydzieści sekund później Paweł Drewniak przejął niecelne podanie, które otworzyło mu drogę do bramki Zespołu w Budowie. Nie zastanawiając się długo oddał on potężne uderzenie obok dalszego słupka.